piątek, 12 października 2012

Prolog- Valerie

Na początku tylko jedno ostrzeżenie : NIGDY NIE ZASYPIAJCIE W TOWARZYSTWIE JUSTINA BIEBERA ORAZ MOJEJ SIOSTRY. Grozi to różnymi dziwnymi rysunkami na ciele. 


Tak więc, jest poniedziałek. Jeszcze kilka minut i zawita wtorek. Ostatnie 3 dni były mocno pojebane, ale się już do tego zdążyłam przyzwyczaić. 
W sobotę moja mama dostała wiadomość, że w poniedziałek odbędzie się sesja z Bieberem , i natychmiast, w trybie ekspresowym musiałyśmy zarezerwować sobie lot z Paryża do Nowego Jorku. Nie mogę nie wspomnieć o tym, że w oby dwu miejscach zrobiłam "małe" zakupy , i muszę się pozbyć co najmniej połowy starych ubrań  . Ale muszę przyznać, że w Paryżu nie za bardzo podobają mi się sale do ćwiczeń i zajęcia taneczne, teraz czas wypróbować te Nowojorskie ! 
Więc dzisiejszy dzień minął... całkiem ciekawie... ? Można tak powiedzieć. Cały dzień trwała sesja z Justinkiem. Oczywiście, idealna okazja żeby go poznać, porobić pamiątkowe fotki, poprosić go o autograf dla przyjaciółki (ale serio dla przyjaciółki, żeby nie było że biorę dla kogoś, a sobie zatrzymuję !) , i powygłupiać się. Nawet wymieniliśmy się numerami telefonów ! To już coś ! :D
Po połowie takiego dnia krótka drzemka się przyda... ale więcej już nie popełnię takiego błędu! Obudziłam się z wąsami, kutasem na czole i jakimiś dziwnymi napisami na policzkach ._.
Na ich szczęście były to rysunki kredką do oczu i eye-linerem. Inaczej bym zabiła, ale i tak oberwali. 
Pod koniec dnia, kiedy wszyscy byli już zmęczeni, a Jassie znów robiła za modelkę (co czasem jest denerwujące bo cholernie się wozi z tego powodu), razem z Justinem dorwaliśmy trochę % z lodówki w studiu. Żeby nie było, dużo nie piliśmy ! Ale nie ma to jak schować się w kącie, w garderobie za wieszakami pełnymi ubrań, i siedząc na podłodze popijać zimne piwo :) Tak można przynajmniej na spokojnie sobie porozmawiać i wgl. Dowiedziałam się, że Bieber wkrótce zawita do Londynu, ale prawdopodobnie wtedy, kiedy z mamą będziemy w Azji, w Korei Północnej chyba , jeśli się nie mylę. Ach, przynajmniej poznam chłopaków z SS501 (ja wiem, niemalże nikt nie zna tego azjatyckiego zespołu, bo w końcu kto normalny słucha chinoli ?). 
Sama nie wiem co jeszcze napisać... Jakoś nie mam dziś do tego głowy, i właśnie dochodzę do wniosku, że moja bluzka ładnie pachnie ... *.*
No to ja chyba idę już spać, i przepraszam że tak mało , ale jutro będzie więcej !! <3

Buziaczki xx

_________________________________________________________________

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz