26. sierpnia. 2013
2 dni do moich urodzin, pierwszy raz mnie to niecieszy!Niamam już z nik sie cieszyć, znaczy sie mam Jenny,Justina i Valerie, ale już niemam mojego Nicka, jak sie okazało ten dupek mnie zdradzał. Ale żeby tego było mało zdradzał mnie z facetem!Czuje do siebie obrzydzenie, wiedząc żę najpier całował sie ze mną a potem z jakimś facetem!Gdy sie o tym dowiedziałam odrazu pobiegłam na starą sale, a naszym mieście mamy starą sale taneczną, drzwi są zamknięte, więc zawsze wchodze od tyłu przez wybite okno.Mimo że dzięki mamie chodze do najlepszej szkoły tanecznej to w tej starej szkole zaczynałam. Uwielbiam to miejsce, mimo że pachnie tu jak na śmietnisku , czuje sie tu czasem lepiej niż w domu, moge zapalić potanczyć drzeć sie na całe gardło. Może i jestem rozpieszczoną snobką ale ja do cholery też mam uczucia!Kończe mazgajenie sie nad sobą w końcu mistrzostwa sie zbliżają a ja mam reprezentować Anglie... I to nie w jednej konkuręcji tylko w: solówki, improwizacja, w parach, grupowy i balet.
Zamknełam pamiętnik i wsadziłam go do torebki, byłam wkurwiona na cały świat, za dwa miesiące konkurs a ja daleko w tyle, niemiałam kiedy ćwiczyć, musze znaleść piosenke do baletu.. No kurwa mać i sie jeszcze skaleczyłam, roztrzęsiona wyjełam paczke papierosów, zapaliłam jeden z nich i patrzyłam na starą sale taneczną.Zgniotłam stopą papierosa i zaczełam tańczyć,uwielbiałam gdy ponosił mnie taniec,nagle mnie oświeciło!Podleciałam do telefonu i włączyłam Parmore-Decobe. Może niejest idealne do baletu ale do hip-hopu i Jazzu już tak.Zaczełam powoli tańczyć , po kilku godzinach prub wymyśliłam całą choreografie którą spisałam na kartce, wyjrzałam przez dziure zamiast okna robiło sie ciemno...zabrałam torbe i ruszyłam w strone ,,domu".Niemoge nazwać tego miejsca moim domem, ile ja w nim przebywam?Nawet nie pół roku. Wkurwiona na mojego chłopaka w drodze do domu zapaliłam jeszcze jednego papierosa, wiem że to niezdrowe i niepowinnam , ale to już mój naług.To uczucie dymu w płucach...przydeptałam papierosa i poszłam dalej, patrzyłam na ludzi, musiałam przejść przez park,uwielbiałam go , mimo że jest w chuj zimno a ja jestem w sukience na ramiączka ledwo do kolan, na moich ustach był szeroki uśmiech.Mineli mnie ojciec z córką, poznałam to po tym że dziewczyna powiedziała do niego kocham cie tatusiu, aż smutno mi sie zrobiło gdy uświadomiłam sobie ze ja niemam do kogo tak powiedzieć, mój ojciec nas zostawił gdy dowiedział się że matka jest w ciąży, kochał ją ale w tym czasie jego narzeczona też zaszła w ciąże, dowiedział sie o tym w dniu w którym miał z nią zerwać i być z moją matką. No ale cóż , musze jakoś znieść to że jestem w połowie sierotą, ,,You're insecore..."szybko wyjełam telefon ,, Valerie"
-Halo?-Powiedziałam odniechcenia,
-Gdzie jesteś?-Spytała Valerie
-A chuj cie to obchodzi moge nawet sie bzykać w krzakach z nieznajomym.
-Co ty dziś taka nimiła?
-Bo mi sie tak kurwa podoba!Czego chcesz?
-Mama sie martwi, babcia przyjachała.
-Jeszcze tej jędzy brakowało...Dobra już zapierdalam do domu,pa
-No papa siostra.
Rozejrzałam sie na jezdni pobiegłam do domu, nienawidziłam tej starej jędzy mojej babci zawsze jej coś niepasowało, szadko nazywała mnie Jassi, lub jak inni Je , Jes albo Jessi ona mówiła na mnie ,, szatan" , bachor albo niewdzięcznica.Po 15 minutach byłam pod domem, gdy weszłam czekała na mnie mama, niebyło dobrze.
-Gdzieś ty sie dziewczyno włuczysz po nocy!-Wydarła sie na mnie mama.
-Mamo byłam na starej sali, przecież już jestem.-Odpowiedziałam.
-Słuchaj sie matki bachorze.-Powiedziała babcia spokojnie popijając cherbate.-Mówiłam ci Nadia po co rodziałaś tego bachora..
-Zamknij sie stara małpo!-Krzyknełam.
-Jassi!-Krzykneła mama.-To twoja babcia wyrażaj sie, a ty mamo nieprzesadzaj tak?!Niewiele babć może sie pochwalić że ich wnuczki reprezentują kraj w pięciu konkuręcjiach.
-Ja wiem lepiej to jest szatan a nie dziecko..
-Mamo!To moje dziecko!Jass znów paliłaś...
-Nie twoja sprawa....
-Jassie jestem twoją mamą, oddaj papierosy.
Oddałam mamie paczke i poszłam do kuchni, moja siostra akurat szukała żarcia, pogilgotałam ją od tyłu.A ona mnie, zrobiłyśmy sobie kanapki i poszłyśmy do naszego starego domku na drzewie.
-Coś sie stało Je?-Spytała popijając cole.
-Nick okazał sie gejem..-Powiedziałam ze łzami w oczach.
-Moja biedna mała siostra.-Przytuliła mnie.-Niemyśl o nim , pokażesz mi swój układ?
-Pewnie...
:)
OdpowiedzUsuń